Mając nawet ogromne zasoby powietrza wciąż jesteśmy ograniczeni bardzo długą dekompresją. Obecny rekord nurkowania na biegu otwartym wynosi 332m. Ustanowił go Ahmed Gabr w Dahab. Samo zanurzenie trwało 15 minut jednak wynurzenie wraz z wymaganą dekompresją zajęło mu aż 13 godzin i 35 minut. Oprócz długotrwałych przygotowań i nakładów na ten, niewątpliwie niezwykły, wyczyn Gabr potrzebował pomocy 30 osób w tym nurków, medyków i techników różnej specjalności.

Gdyby Ahmed musiał na tej głębokości naprawić rurociąg, którym ropa popłynęła by do rafinerii na pewno nie byłby by w stanie być każdego dnia na kolacji. Należy zaznaczyć, że nurkowie wykonujący głębokie prace podwodne dochodzą do stanu pełnej saturacji czyli momentu w którym wszystkie tkanki są, na danej głębokości maksymalnie nasycone mieszaniną oddechową. Utrzymując stan równowagi nasycenia lub inaczej plataeu saturacji nie ma większego znaczenia, dla długości dekompresji, czy pod wodą będziemy 15 minut czy 15 dni.

Ze względu na pełne nasycenie tkanek takie nurkowania nazywamy saturowanymi i wymagają one ogromnej wiedzy z zakresu fizjologii nurkowania, medycyny i fizyki, kosztownego sprzętu oraz zdrowia jak koń (lub w tym przypadku jak ryba). Szacuje się, że w USA tylko 10% wszystkich profesjonalnych nurków zajmuje się nurkowaniami saturowanymi. Tam też wszystko się zaczęło.

Dokładnie 22 grudnia 1938r. wykonane zostało pierwsze, pełne nasycenie. Edgar End i Max Nohel przez 27 godzin oddychali powietrzem na głębokości 30,8m. Dekompresja trwała 5 godzin. Jeden ze śmiałków wykazywał objawy choroby dekompresyjnej, które ustąpiły po dalszej kuracji w komorze.

Dopiero 9 lat później zapoczątkowano projekt „Genesis” prowadzany przez oficera marynarki wojennej Gorga F.Bonda. Polegał on na zbadaniu jak zachowa się organizm ludzki poddany pełnemu nasyceniu tkanek różnymi mieszankami oddechowymi. Pierwsza faza eksperymentów przeprowadzona była na zwierzętach. Kolejne fazy doprowadziły w końcu do pierwszego w historii nurkowania saturowanego na głębokości 30m z wykorzystaniem mieszanki tlenu(7%), azotu(7%) i helu(86%). To właśnie „Papa Topside”, jak nazywano Bonda, wraz z zespołem zapoczątkowali nurkowanie z dobrze znanym dziś nurkom technicznym trimixem. Projekt ten ewoluował następnie w trzy eksperymenty o nazwie: Sealab 1,2 oraz 3 które znacznie poszerzyły możliwości człowieka do życia i pracy pod wodą. W ten sposób Ahmed Gabr naprawiając ten rurociąg może i nie wróciłby na kolację każdego dnia jednak mógłby zjeść kolację w specjalnie przystosowanej komorze hiperbarycznej utrzymującej stałe ciśnienie jakie znajduje się na głębokości w której aktualnie pracuje.

 

Nie bez przyczyny uczepiłem się tak tej rury ponieważ nurkowie saturowani, poza kwestiami wojskowymi czy badawczymi, okazali się niezastąpieni w wydobywaniu ropy z dna mórz i oceanów na całym świecie. Wszędzie dookoła globu, wokół platform wydobywczych można spotkać specjalistyczne statki Diving Support Vessel, które na swoim pokładzie mają komory hiperbaryczne i dzwony nurkowe w których powietrze sprężane jest do ciśnienia które panuje na tej głębokości na której nurkowie mają wykonać pracę. Kompresja i dekompresja są nadzorowane przez zespół specjalistów: kierownika prac nurkowych, lekarza, techników, inżynierów. Dodatkowo potrzebna jest załoga nawigacyjna odpowiedzialna za opuszczenie dzwonu w odpowiednim położeniu, mechaniczna, która ma za zadanie utrzymać cały ten wielki mechanizm sprawnym i dobrze naoliwionym.

Zejścia saturowane są bardzo niebezpieczne i wymagające dla organizmu. Dlatego przyjęte zostały światowe standardy pracy, które pozwalają na 28 dni przebywania w komorze liczone „seal-to-seal” czyli od rozpoczęcia kompresji do zakończenia dekompresji. Przykładowo, życie i praca człowieka na głębokości 200 metrów wymaga aż 8 dni dekompresji. To pozwala na wykonywanie pracy tylko przez 19 dni licząc, że jeden dzień przeznaczony jest na nasycenie tkanek i zwyczajne przygotowanie się do pracy.

Od początków projektu „Genesis” nurkowanie saturowane wciąż się rozwija. Naukowcy, medycy i inżynierowie testują nowe rozwiązania. W 1992 roku dokonano pełnej saturacji w komorze dla głębokości 701(!)m wody morskiej. Co jest do tej pory absolutnym rekordem wytrzymałości człowieka na ciśnienie.

Podwodny habitat wykorzystany w projekcie SEALAB II.

Wiedza o nasyceniu tkanek dopiero przecieka z wojska czy przemysłu do cywilnych użytkowników. Jak z każdym wynalazkiem z czasem i ten zostanie udostępniony szerszemu gremium więc to co dzisiaj jest ciekawostką, niedostępną dla szarego Kowalskiego, być może w przyszłości będzie kolejnym kursem rekreacyjnych federacji nurkowych.

Autor: Patryk Krajnik

O autorze:

 

Patryk Krajnik – instruktor nurkowania, ratownik WOPR i absolwent Akademii Morskiej. Pływa na statkach w branży offshore. Swoja prace magisterska pisał na temat nawigacji podwodnej. Nurkowaniem zaraził się na studiach, żeby schodząc ze statku nie oddalać się zbytnio od wody.